SZKOŁA MTOMONDONI

W Kenii nawet szkoły publiczne są płatne. Oficjalnie rząd chwali się, że tak nie jest, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Rodzice ponoszą koszty tak zwanej wyprawki, w skład której wchodzą mi.in przybory szkolne, książki oraz mundurki. Dlatego pomimo obowiązku edukacyjnego wiele dzieci pozostaje w domach. Rodziców nie stać, aby je tam wysłać. Szkoły publiczne to jednak bardziej „przechowalnie” niż miejsce do nauki. Klasy liczą po 70 i więcej uczniów. Nie wszyscy mieszczą się w klasach, więc dzieci zmieniają się w trakcie trwania lekcji. Część wchodzi, część wychodzi. I tak przez cały dzień.

Dzieci w Kenii jest bardzo wiele, dlatego też funkcjonuje bardzo dużo szkół, zarówno publicznych czyli rządowych, jak i prywatnych (pełnopłatnych). Spośród tych najbliższych Bamburi Beach wybraliśmy jedną, którą się zaopiekowaliśmy – szkołę podstawową Mtomondoni Primary School, do której uczęszcza blisko 2600 uczniów w wieku od 4 do 16 lat.

Dzięki ludziom dobrej woli oraz organizatorom m.in. Maratonu Warszawskiego i Biegnij Warszawo przekazaliśmy im w styczniu 2020 roku czterysta sztuk koszulek sportowych i plecaczków oraz darowizny na owsiankę. Ponadto 40 najbiedniejszych uczniów miało przez miesiąc zagwarantowany ciepły posiłek. Często jest to jedyny posiłek na jaki mogą liczyć w ciągu dnia (nie wszystkie dzieci dostają jedzenie w domach).

Miesięczny koszt wyżywienia ucznia w szkole wynosi 5 dolarów. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć nas w zakupie kolejnej partii owsianki zachęcamy do kontaktu telefonicznego lub mailowego.

Link do galerii zdjęć z naszych wizyt w szkole