Get Adobe Flash player

PARTNERZY

  • muzeumsportu
  • hurra
  • Jeti
  • mjp

PATRONI MEDIALNI

  • trener biegania
  • maratony polskie
  • maratonczyk
  • biegam bo lubie

OFICJALNY PRZEWOŹNIK UCZESTNIKÓW

PROJEKTU
POLSKIE HIMALAJE

qatar

KRZYSZTOF KAPES-KOWALSKI Z KORONĄ EUROPY

korona1Mieszkający w Rybniku Krzysztof Kapes-Kowalski, uczestnik projektu Polskie Himalaje 2018), stanął na wierzchołku Dufourspitze (4634 m) w Alpach Pennińskich i tym samym skompletował całą listę najwyższych szczytów leżących w obrębie Starego Kontynentu. Jest pierwszym Polakiem, który zdobył Koronę Europy. To przedsięwzięcie, ze średnią trzech szczytów rocznie, zajęło mu 14 lat i 7 dni.

„Podróżowałem prawie wszystkimi środkami lokomocji: promem, żaglówką, autem, pociągiem, samolotem, stopem, brakuje tutaj chyba tylko roweru – opowiada urodzony w Cieszynie 43-letni Kapes-Kowalski, kierownik grupy 7A, który w 2000 roku pokonał Ocean Atlantycki.

– Cała historia z Koroną Europy zaczęła się w 2002 roku zaraz po wejściu na Rysy, w trakcie powrotu do Morskiego Oka. Padł pomysł, aby zdobyć wszystkie najwyższe szczyty każdego europejskiego kraju. Wraz z kolegą –Jarosławem Juraszczykiem z Rybnika, ustaliliśmy zasady:

*** iść samodzielnie bez pomocy przewodników (wyjątek Gerlach z racji słowackich przepisów), nie korzystać z kolejek linowych bądź zębatych (wyjątek Mahya Dagi w Turcji), na każdą górę wchodzić w miarę możliwości od jej podnóża i od strony państwa, w którym się znajduje (wyjątek Grauspitze - Lichtenstein, Monte Bianco de Courmayeur - Włochy).

– Jeszcze wtedy nie wiedziałem, jak duży to jest projekt, jak wiele energii mnie będzie kosztował i jak długo będę go realizował. Każdy szczyt ma swoją historię, niektóre było trudno znaleźć (pomagał mi GPS), albo też potrzeba było sprytu aby je zdobyć, gdyż na wierzchołku znajdowała się baza NATO. Poza tym trzy czterotysięczniki wymagały aklimatyzacji, a na jeden szczyt wspinałem się w asyście wojskowej.

– Zaczynając projekt Polska nie była w Unii, ani też nie przystąpiła do układu z Schengen. Potrzebowałem wielu wiz, aby dostać się do poszczególnych krajów. Inny rozdział to kłopoty komunikacyjne, era tanich linii lotniczych miała dopiero nadejść. Na Islandię podróżowałem jachtem z Norwegii, do Danii dwa dni promem, do Rosji czy Kazachstanu cztery dni pociągiem. W Albanii zaangażowałem się w pomysł wyznaczenia szlaku na ich najwyższy szczyt.

– Podczas całego projektu miałem tylko dwa groźne incydenty. W 2003 roku na Islandii, gdzie samotnie walczyłem przez cztery dni, wpadłem do szczeliny. Rok później podczas zejścia z Grossglocknera przy zmęczeniu poślizgnąłem się w rakach i zjechałem po stoku 150 m. W parę sekund przeszedłem kurs hamowania czekanem z teorii do praktyki. – Najciekawiej w mojej ocenie jest w europejskiej części Turcji. Góra o wysokości 1031 m nie powala swoją wielkością, jednakże na wierzchołku znajduje się baza NATO i wejście jest zakazane. Zdobycie Mahya Dagi polega więc na poddaniu się aresztowaniu i w eskorcie wojska udaniu się na szczyt.

– Watykan też miał ciekawą przygodę. Po wykupieniu biletu do ogrodów i wejściu z wycieczką, nie wiedząc czy będziemy przechodzić w okolicy lądowiska helikopterów czy wieży świętego Jana, postanowiłem odłączyć się od grupy i dojść do zaplanowanych miejsc. Po drodze natknąłem się na gwardię szwajcarską, która w swojej wspaniałości na szczęście nie wyrzuciła mnie z ogrodów.

– Jadąc do Macedonii podróż zaplanowałem tak, aby szczyt zdobyć w ich święto narodowe, gdyż w owym czasie tylko tak było to możliwe. Na górę wchodziłem w eskorcie wojska z kałasznikowami.

– Ostatnim zdobytym szczytem – za trzecim podejściem – jest Dufourspitze, góra, która urosła do… himalajskiego ośmiotysięcznika. Radość z ukończenia projektu, mimo ogromnego zmęczenia, była ogromna. Mojemu partnerowi – Jarkowi Juraszczykowi do Korony Europy pozostało jeszcze dziewięć gór”.

Krzysztof Kapes-Kowalski jest magistrem inżynierem budownictwa. Przez wiele lat prowadził firmę projektową. Ta formuła się wyczerpała i dzisiaj zdobywa doświadczenie w innej dziedzinie budownictwa. O sobie mówi:

„Górami zaraziłem się za młodu. Mama twierdzi, że pierwszy raz poszedłem mając 4 lata, a na cel obrana została Równica w Beskidzie Śląskim. Jednak udokumentowane wejście zdjęciem mam z Babiej Góry. Wtedy miałem 9 lat. Po drodze w swoim życiu trafiłem jeszcze do harcerskiej drużyny żeglarskiej, z która spędziłem sporo lat na wielu rejsach - mniejszych i większych, na początku jako uczestnik, później jako kapitan. Ukoronowaniem moich żeglarskich przygód było przepłynięcie Oceanu Atlantyckiego w 2000 roku”.

 

KORONA EUROPY - pdf

 

 

rejestracja

k2

Lhotse

EVEREST 1 Cichy - Wielicki

EVEREST 2 Wanda Rutkiewicz

EVEREST 8 – Zawada

zawada

GŁÓWNI PATRONI MEDIALNI

    
   pr logo   

GŁÓWNI PARTNERZY

  fundacja zawady   backpackers   pza

            pkol

AMBASADORZY PROJEKTU