Get Adobe Flash player

PARTNERZY

  • muzeumsportu
  • hurra
  • Jeti
  • mjp

PATRONI MEDIALNI

  • trener biegania
  • maratony polskie
  • maratonczyk
  • biegam bo lubie

OFICJALNY PRZEWOŹNIK UCZESTNIKÓW

PROJEKTU
POLSKIE HIMALAJE

qatar

BARGIEL Z REKORDEM ŚNIEŻNEJ PANTERY - 5 SIEDMIOTYSIĘCZNIKÓW W 30 DNI

KIN 9831Pięć siedmiotysięczników byłego Związku Radzieckiego zaliczanych do Śnieżnej Pantery zdobył Andrzej Bargiel w rekordowym czasie 30 dni, zjeżdżając z tych gór na nartach. Zakopiańczyk aż o 12 dni pobił dotychczasowy wynik Denisa Urubki z 1999 roku.

 

Jak wyjaśnił przed wyprawą trzykrotny mistrz Polski w skialpiniźmie, zegar włączany jest z chwilą wejścia na wierzchołek pierwszej góry, a zatrzymywany w momencie, gdy stanie się na szczycie piątej. 28-letni Bargiel zamierzał skompletować Śnieżną Panterę właśnie w ciągu 30 dni. Są to szczyty leżące w paśmie Tienszan (Kirgistan-Kazachstan-Chiny) i Pamiru (Tadżykistan-Kirgistan).

Realizację wytyczonego celu rozpoczął 16 lipca błyskawicznym wejściem na Pik Lenina (zwanym także Szczytem Awicenny – 7134 m) w Pamirze i zjazdem na nartach w 15 godzin 38 minut. Również w ekspresowym tempie dokonał podobnego wyczynu na kolejnych górach. 25 lipca osiągnął Szczyt Korżeniewskiej (7105 m), dokładnie rok po tym, gdy jako pierwszy na świecie zjechał na nartach z osławionego wierzchołka Broad Peaku (8015 m), a trzy lata temu z Sziszapangmy (8013 m).

"Udało się! Pik Korżeniewskiej zdobyty... Baza - Szczyt - Baza w równe 13 godzin. Śnieg niestety zmrożony, więc nie jechało się tak fajnie jak na Leninie. Satysfakcja mimo wszystko duuuuża" – napisał wówczas na Facebooku.

Z początkiem sierpnia zaliczył Szczyt Ismaila Samaniego (d. Pik Komunizma – 7495 m). Potem przez Jirgital, Duszanbe, Osz dotarł do Biszkeku, stolicy Kirgistanu, a następnie do bazy na lodowcu Inylczek Południowy. 10 sierpnia zdobył Chan Tengri (z mongolskiego "władca niebios"), najbardziej wysunięty na północ siedmiotysięcznik Ziemi (7010 m) w górach Tienszan, a 14 sierpnia stanął na Szczycie Zwycięstwa (Pik Pobiedy, 7439 m). "Warunki pogodowe nie pozwalają na pełny zjazd" – poinformował.

Zakopiańczyk przyznał, że nie od dziś stawia sobie w życiu ambitne, nietuzinkowe wyzwania. Zaangażowany jest też w projekt Polskie Himalaje 2018. Zjazdem na nartach z Mount Everestu chciałby uczcić 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Jak podkreślił, miał pełną świadomość, że tym razem wytyczył sobie cel z najwyższej półki, znacznie trudniejszy niż wejście na ośmiotysięcznik.

"Do tego przedsięwzięcia przygotowywałem się miesiącami poprzez ciężkie i wykańczające treningi. Sporo czasu spędziłem w komorze ciśnień z wartościami, jakie panują na wysokości ośmiu, a nawet dziewięciu tysięcy metrów. Wyniki miałem rewelacyjne, jak oceniono. Do gór pochodzę jednak z wielką pokorą i dystansem" - podkreślił.

Dotychczasowy rekord skompletowania Śnieżnej Pantery w jednym ciągu wynosił 42 dni i od 1999 roku należał do urodzonego w Niewinnomyssku Denisa Urubki, który od 12 lutego 2015 roku ma polskie obywatelstwo.

Pierwszym Polakiem, któremu przyznano to wyróżnienie za wszystkie pięć szczytów, był architekt i alpinista Marcin Hennig (ur. 12 sierpnia 1976 w Gdańsku). Projekt zaczął realizować 10 sierpnia 2004 roku od Chan Tengri, a zakończył po dwóch latach wejściem na Szczyt Zwycięstwa.

Zwycięstwo na Szczycie Zwycięstwa

Nie wszystko wskazywało na to, że ostatni atak się powiedzie, tym bardziej, że zaledwie cztery dni wcześniej Andrzej stanął na szczycie Chan Tengri, wykorzystując krótkie okno pogodowe. Działalność górska w Tienszanie była mocno zdeterminowana przez panujące warunki atmosferyczne. A te naszego narciarza ekstremalnego nie rozpieszczały.

Mimo opadów śniegu w poprzedzających próbę dniach i niepewnej prognozy, Bargiel w sobotę 13 sierpnia o 6.30 rano ruszył w górę. Po prawie 12 godzinach dotarł na wysokość 6900 m, na której standardowo zakłada się obóz piąty. Tam postanowił biwakować. W pionie pozostawało zaledwie 500 m do szczytu, ale od tamtego miejsca zaczyna się dopiero długa i ciągnąca przez cały czas na wysokościach ok. 7000 m grań prowadząca do wierzchołka.

Zakopiańczyk w pełni zrealizował swoje zamierzenia. Po trzech Marcinach - Hennigu, Miotku i Kaczkanie, Macieju Stańczaku i Oli Dzik został szóstym Polakiem z tytułem Śnieżnej Pantery (od kiedy w jej skład wlicza się Pik Pobiedy). Jest też pierwszym, który z każdego ze szczytów zjeżdżał na nartach, a z niektórych od wierzchołka. Wszystkie etapy realizował w imponującym stylu.

16 lipca w 15 godzin i 38 minut pokonał drogę od bazy do bazy wchodząc na mający 7134 m Pik Lenina i dokonując pełnego zjazdu. 25 lipca zaledwie 13 godzin zajęło mu to samo na Piku Korżeniewskiej (7105 m). 2 sierpnia na najwyższym w stawce Szczycie Ismaila Samaniego (7495 m) cała akcja górska i zjazd, jeden z pierwszych z samego wierzchołka, zajęły mu 27 godzin i 15 minut. 10 sierpnia z Chan Tengri (7010 m) mógł zjeżdżać tylko częściowo z ok. 6300 m. Ale i tak do bazy wrócił w ekspresowym tempie, po 11 godzinach i 35 minutach od wyjścia. Nie inaczej było ze Szczytem Zwycięstwa. Najważniejsze jest to, że w niedzielę wieczorem 14 sierpnia po 10 godzinach zjazdu i zejścia Andrzej Bargiel dotarł do bazy na lodowcu Inylczek Południowy.

Jego wyczyn ma szanse być najlepiej udokumentowanym górskim wyzwaniem, z którym kiedykolwiek zmierzył się polski wspinacz i narciarz. Jesienią na antenie CANAL+ DISCOVERY w ośmioodcinkowym serialu będziemy mogli oglądać jego okoliczności i kulisy.

FOTO: Marcin Kin

rejestracja

k2

Lhotse

EVEREST 1 Cichy - Wielicki

EVEREST 2 Wanda Rutkiewicz

EVEREST 8 – Zawada

zawada

GŁÓWNI PATRONI MEDIALNI

    
   pr logo   

GŁÓWNI PARTNERZY

  fundacja zawady   backpackers   pza

            pkol

AMBASADORZY PROJEKTU