Get Adobe Flash player

PARTNERZY

  • muzeumsportu
  • druk 24
  • Jeti

PATRONI MEDIALNI

  • trener biegania
  • maratony polskie
  • maratonczyk
  • biegam bo lubie

KIEROWNICY GRUP PH 2018

Ilona BEREZOWSKA- mieszkanka Warszawy, dziennikarka sportowa, zajmująca się m.in. imprezami ekstremalnymi, himalaizmem, ultramaratonami i … sportem paraolimpijskim. Pasjonatka podróżowania, doświadczania nowych wrażeń, odkrywania świata. Miłośniczka tradycyjnego tańca indyjskiego bharatanatyam, egzotycznej kuchni i długich wycieczek po nieznanych szlakach. Dobrze zorganizowana z doświadczeniem w zarządzaniu projektami logistycznymi, wielokrotnie zajmowała się przyjazdami grup zagranicznych artystów do Polski i wyjazdami na różne kontynenty. Organizuje również własne wyprawy dziennikarskie, do miejsc skąd relacjonuje najważniejsze zawody kolarstwa ręcznego. W swoich podróżach odwiedziła m.in. Indie, Karaiby, Koreę, Meksyk, Wenezuelę. Bierze udział w maratonach pieszych na dystansie ponad 50 km.

Jak powiada „mojemu podróżowaniu bliżej do stylu Billa Brysona niż do bicia rekordów. Czy to w wenezuelskich Andach, czy na indyjskich ulicach, czy w tropikalnym lesie Trynidadu, a nawet na spacerze ponad 100-kilometrową trasą Przejścia Kotliny w Karkonoszach. Z przyjemnością chłonę widoki, poznaję ludzi, kosztuję nieznanych smaków. Nie robię selfie, nie zaznaczam na Facebooku każdej podróży. Po prostu poznaję i doświadczam”.

Robert CELIŃSKI - urodził się 30 stycznia 1973 roku, wychowywał się w Trzebieszowie koło Łukowa. Obecnie mieszka w Warszawie. Minęło 20 lat, od kiedy pochłonęła go pasja biegania. Jak ocenił, starty na różnych dystansach i w różnych zawodach, zarówno crossowych, ulicznych, górskich i na bieżni, wzbogacały jego doświadczenie. Zdobywca sześciu medali mistrzostw świata masters w przełajach oraz na dystansach 5000 i 10 000 m. Przypadek sprawił, że w 2005 roku wybrał się do Nepalu na Tenzing Hillary Everest Marathon. Ku ogólnemu zaskoczeniu zajął pierwsze miejsce w klasyfikacji obcokrajowców i... zafascynował się ekstremalnymi zawodami. Zwyciężył także w latach 2014-2015-2016. Trasę długości 42 km spod bazy wypadowej na Everest (5364 m) do Namcze Bazar (3446 m) pokonuje w niespełna 4,5 godziny. "Po ekstremalnym wysiłku łatwiej jest potem realizować w życiu inne cele, a marzenia nie pozostają tylko w sferze utopii" - podkreśla. Jest trenerem personalnym, pomaga amatorom i grupom biegowym w przygotowaniach do startów.

Anna CZERWIŃSKA - urodzona w Warszawie, wybitna alpinistka i himalaistka, zdobywczyni sześciu ośmiotysięczników i Korony Ziemi jako drugi Polak po Leszku Cichym. W momencie wejścia na Everest (21 maja 2000) była najstarszą kobietą, która stanęła na tym szczycie. Uczestniczyła w wyprawach wspinaczkowych m.in. z Wandą Rutkiewicz i Krystyną Palmowską. Z zawodu jest doktorem nauk farmaceutycznych, lecz od wielu lat nie pracuje w swoim zawodzie – porzuciła go dla gór, które są jej największą pasją. Jest autorką wielu artykułów w prasie górskiej (m.in. w "Taterniku"), a także kilkunastu książek.

O swej pasji powiada: "Góry to jest mój sposób na życie, tak bym to określiła. Praktycznie tak przesunął się ciężar mojej działalności na góry, na opowiadanie o górach, że ... zrobiłam się zawodowcem. Zawodowym alpinistą, aczkolwiek nie przebywam cały czas w tych górach, ale pół roku na rok jestem. I czego się po tych górach spodziewam? To ma mi dawać dodatnie uczucia, ładować akumulatory. Z gór wracam tak naładowana pozytywną energią, że wystarcza mi ona na kilka miesięcy życia na nizinach, póki niziny jej ze mnie nie wyciągną. I czego się jeszcze spodziewam po górach? Że dodatnie wrażenia będą przeważały nad ujemnymi. Jeżeli góry staną się dla mnie martyrologią i udręką, to po prostu je porzucę, znajdę sobie coś innego. Na dzień dzisiejszy góry mnie tak cieszą, że nic innego nie daje mi tyle satysfakcji".

Kryspin DWORAK – urodził się (5.12.1969) i mieszka w zielonej dzielnicy Warszawy – Wesołej. Stąd zapewne zamiłowanie do kontaktu z naturą i odkrywania miejsc poza turystycznymi szlakami. Najlepiej odpoczywa w miejscach odludnych, takie znalazł nawet nad polskim Bałtykiem. Pasjonat biegania i innych aktywnych form spędzania czasu. Na co dzień dziennikarz Redakcji Sportowej Polskiej Agencji Prasowej, relacjonował największe światowe imprezy, w tym letnie igrzyska olimpijskie w Sydney i zimowe w Salt Lake City. Wiceprezes Królewskiego Klubu Biegacza. Uczestnik wypraw m.in. do Indii i na Islandię. Ojciec dwóch córek.

Grzegorz HYBLIK – urodzony i wychowany w górach. W wieku 5 lat przerysowywał mapy z atlasu, marząc o podróżach w nieznane, egzotyczne miejsca. Pierwszy smak przygody poczuł jako 9-latek, gdy pani nauczycielka zabrała jego klasę na wycieczkę w góry. Od tamtej pory stały się one jego życiem. „Wracam w góry zawsze, o każdej porze dnia i nocy, o każdej porze roku”. Wspinać zaczął się w wieku 17 lat w Sądeckim Klubie Taternictwa Jaskiniowego. Od 1999 roku jest starszym ratownikiem GOPR w grupie krynickiej. Odbył liczne szkolenia GOPR - ścianowe lato/zima, jaskiniowe, lawinowe, śmigłowcowe. Od 2004 roku jest instruktorem narciarstwa zjazdowego.

Z sukcesów małych i dużych, związanych z górskim życiem, wymienia: zajęcie przez zespół z Krynicy trzeciego miejsca w Ogólnopolskich Zawodach w Ratownictwie Górskim w 2015 roku (wraz z ekipą bierze w nich udział od 2007 roku); liczne starty zakończone wejściami na podia w maratonach i półmaratonach górskich w latach 2011-2014 oraz Ogólnopolskich Zawodach w Kolarstwie Górskim PGNiG, skialpiniźmie GOPR w latach 2007-2010 oraz przejścia skitourowe w Górach Marmaroskich w Rumunii, Dolomitach we Włoszech i Tatrach. Udało mu się stanąć m.in. na wierzchołkach Chan Tegri w Tienszanie (7010 m) w 2008 roku oraz Matterhornu w Alpach Zachodnich (4478 m) w 2011. Odbył trekkingi na takie szczyty jak: Aconcagua w Ameryce Południowej (6962 m) w 2010 roku, Sajama w boliwijskich Andach (6542 m) w 2013 czy Monte Rosa w Alpach Pennińskich (4534 m) w 2010.

Ukończył Wydział Elektroniki Politechniki Wrocławskiej w 2006 roku – ten sam, co... Krzysztof Wielicki, a w 2009 MBA na Politechnice Krakowskiej. Pracował na kontraktach w Indiach i Bułgarii; obecnie w Shell, Maintenance Scheduler Europe w Czechach. Z pasji na pierwszym miejscu wymienia góry i wspinaczkę, zaraz za nimi: rower, narciarstwo zjazdowe, skitourowe oraz biegowe. Lubi muzykę etno ze świata, a także góralską.

Anna Maria KALINOWSKA - urodziła się (23.03.1985) i mieszka w Warszawie, absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego, współpracownik redakcji sportowej Polskiej Agencji Prasowej, w latach 2011-2014 PR Manager Polskiego Związku Golfa. Aktualnie zajmuje się obsługą imprez biegowych i turniejów golfowych w zakresie public relations oraz organizacją wyjazdów turystycznych. Pasjonatka podróżowania, poznawania świata, miłośniczka koni, sympatyk Azji (wielokrotnie pilotowała grupy w Indiach i Chinach), Karaibów i greckich wysp.

"Są w życiu widoki, których się nie zapomina. Są odczucia, które na zawsze zostaną w sercu. W moim szczególne miejsce znalazły Indie, które po raz pierwszy odwiedziłam w kwietniu 2007 roku. Wbrew oczekiwaniom Delhi nie przywitało nas smrodliwą duchotą ani tłumem Hindusów. Przyklejeni do szyb autokaru chcieliśmy chłonąć od razu jak najwięcej widoków... gromady wychudłych dzieci i wałęsające się wszędzie święte krowy. Nędza, na zobaczenie której niby każdy był przygotowany, a jednak ścisnęła serce i szokowała.

Waranasi. Wody Gangesu wydawały się być gęstsze niż gdziekolwiek indziej, jakby ktoś dolał smoły. Na tafli spokojnie sunącej rzeki unosiły się świeczki w miseczkach zrobionych z płatków kwiatów. Płynęły też ludzkie prochy. W ciszy obserwowaliśmy nieustannie odbywające się kremacje zwłok. Atmosfera Benaresu ściskała nam gardła, łzy wzruszenia pojawiały się w oczach. W świetle zachodzącego słońca obserwowaliśmy Hindusów czczących swą świętą rzekę, odprawiających modły, zażywających oczyszczających kąpieli. Starcy leżący na kamiennych podestach oczekiwali śmierci. Bo umrzeć w Waranasi to zaszczyt. Refleksje o kapitalistycznej cywilizacji Zachodu same pchały się do głowy. Miałam ochotę zostawić wszystko co w Polsce na rzecz niczego w Indiach. Nie mieć nic, ale być szczęśliwym. Tego nauczyli mnie Hindusi. Nie mieć nic materialnego to znaczy mieć dużo więcej w sercu. Tego wieczoru pokochałam Indie".

Gabriela (Gabi) KANTARSKA – urodzona i mieszkająca w Kędzierzynie-Koźlu, zakochana w górach. - Pytają mnie ludzie, czemu chodzisz po górach? Jest tyle niezwykle pięknych odpowiedzi. Nie wiem na przykład, czym zaskoczą mnie Tatry, ale wciąż to robią. Magia i tajemnica w jednym. Kiedyś na szlaku spotkałam wędrowca, mężczyzna około 60 lat. Niezwykłe spojrzenie, pogodny uśmiech i ciepły głos. Opowiadał o Tatrach pięknie, a ja tylko patrzyłam w jego oczy. Gdyby zamilkł, to one właśnie mówiłyby najwięcej. W nich była zamknięta miłość. Miał anielskie spojrzenie. Zatem ja dopowiem tylko: załóż buty i idź w góry, jeśli poczujesz to co ja... zrozumiesz mnie. Jeśli nic nie poczujesz, moje tłumaczenie jest pozbawione sensu. Więcej w zakładce POZNAJMY SIĘ

Krzysztof KAPES-KOWALSKI - urodził się 18.11.1973 roku w Cieszynie, mieszka w Rybniku, magister inżynier budownictwa. W sierpniu 2016 roku stanął na wierzchołku Dufourspitze (4634 m) w Alpach Pennińskich i tym samym skompletował całą listę 67 najwyższych szczytów leżących w obrębie Starego Kontynentu. Jest pierwszym Polakiem, który zdobył Koronę Europy. To przedsięwzięcie zajęło mu 14 lat i 7 dni. O sobie mówi:

Górami zaraziłem się za młodu. Mama twierdzi, że pierwszy raz poszedłem mając 4 lata, a na cel obrana została Równica w Beskidzie Śląskim. Jednak udokumentowane wejście zdjęciem mam z Babiej Góry. Wtedy miałem 9 lat. Po drodze w swoim życiu trafiłem jeszcze do harcerskiej drużyny żeglarskiej, z która spędziłem sporo lat na wielu rejsach - mniejszych i większych, na początku jako uczestnik, później jako kapitan. Ukoronowaniem moich żeglarskich przygód było przepłynięcie Oceanu Atlantyckiego w 2000 roku”.

Jerzy KOSTRZEWA – podróżnik, taternik, narciarz. Wspinał się i prowadził grupy w górach sześciu kontynentów. W swoich podróżniczych eskapadach odwiedził ponad 80 krajów, w wielu też czasowo mieszkał. W 1999 roku dokonał pierwszego polskiego wejścia trudną 700-metrową wspinaczkową ścianą na Piramidę Carstensza (góra zaliczana do tzw. Korony Ziemi - położona w Zach. Nowej Gwinei). Jako instruktor narciarski pracował w Alpach (Austria, Niemcy), a w sezonach 1989-91 w Kanadzie dla Pogotowia Górskiego (British Columbia). Od wielu lat jako przewodnik adventure-expedition.pl prowadzi grupy trekkingowe (Himalaje, Góry Afryki, Indonezji, Indochiny) Na Kilimanjaro wszedł już z grupami ponad 20 razy. Jest autorem książki Niedostępna Góra Papuasów. W 2001 roku został Podróżnikiem Roku w kategorii Świat magazynu „Podróże”. Jest też bardem piosenki wędrownej, często zabiera z sobą w góry gitarę (piosenki w jego wykonaniu na YouTube). Jest członkiem Klubu Wysokogórskiego i licencjonowanym pilotem wycieczek. Obecnie mieszka w Poznaniu.

Piotr Pustelnik tak napisał o Jurku.  O podróżach Jerzego Kostrzewy więcej na blogu

Piotr KRZYŻOWSKI - urodzony w Jeleśni, prawnik, pracownik Wymiaru Sprawiedliwości, mąż i ojciec dwójki dzieci, ratownik Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

O sobie mówi: „Z górami jestem związany od dziecka, bo w nich się urodziłem i dorastałem, jednak na poważnie działalnością górską zainteresowałem się około 10 lat temu, wtedy pojawiła się pasja wspinaczkowa, która z lokalnych rejonów, przeniosła się w Tatry. Równoległą pasją jest turystyka wysokogórska, szczególnie zimowa, najpierw uprawiana w Tatach, a następnie w Alpach (m.in. Breithorn, Pollux, Castore, Dufourspitze, Grossglockner) oraz narciarstwo skiturowe. Zimą góry są najpiękniejsze, surowe i nieprzewidywalne. Wtedy człowiek staje przed prawdziwą potęgą natury, jest sam, ze swoją determinacją, wiedzą i umiejętnościami, to system zero jedynkowy, nie ma rozwiązań pośrednich, to przede wszystkim zmaganie się z samym sobą, ze swoimi słabościami, a nie z górą. Pasję i miłość do gór starałem się łączyć z chęcią niesienia pomocy innym, dlatego wstąpiłem w szeregi Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego”.

Izabela MUCHA - urodziła się (10.11.1971) i mieszka w Lublinie, skąd poniosło ją na Dach Europy - Mont Blanc (4809 m) w 2011 roku, a w następnym na Elbrus (5642 m). Świadek narodzin projektu Polskie Himalaje wiosną 2013 roku u podnóża Kanczendzongi. Na tej trzeciej pod względem wysokości góry Ziemi (8586 m) na zawsze pozostała 13 maja 1992 roku Wanda Rutkiewicz. W poświęconej Jej wyprawie trekkingowej pod kierunkiem Anny Czerwińskiej (z wybitną himalaistką zdobywała wcześniej Elbrus) i Marcina Mentela (w projekcie pełni funkcję koordynatora ds. logistyki), uczestniczyli także dziennikarze Polskiej Agencji Prasowej, m.in. Janusz Kalinowski, z którym wspinała się na pobliski szczyt Drohmo Ri (5970 m).

"Nie lubię pisać o sobie... Nie chodzę po górach by mieć o czym mówić, czym się pochwalić... Góry dla mnie to... magia, spokój, równowaga, walka ze swoimi słabościami i ograniczeniami... to radość kiedy góra pomimo wiatru, śniegu, mgły czy ostrego słońca pozwala się zdobyć, to ludzie, którzy pozdrawiają Ciebie na szlaku, choć widzą Cię pierwszy raz i naprawdę nie są obojętni w sytuacji kiedy potrzebna jest Ci pomoc... niby nic, a tak wiele w tym nieustannie pędzącym pociągu jakim jest życie. Góry to przystanek, na którym mogę chociaż na chwilę wysiąść...

Najpiękniejsza chwila? Rok 2015, kiedy po raz pierwszy zabrałam moją córkę trochę wyżej niż zwykle... na jeden z najwyższych szczytów Kaukazu Kazbek (5033 m). Schodząc z wierzchołka powiedziała: „Mamuś szkoda, że już musimy wracać...”. Wiedziałam, że jej serce zostało tam wysoko, na samym szczycie... To moje góry... Jakie są Twoje? Nie dowiesz się dopóki nie odważysz się i nie zrobisz pierwszego kroku... Już przed naszą erą zwrócił na to uwagę chiński myśliciel Lao-Tsy (VII/VI wiek p.n.e.) mówiąc, że "nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku". Do zobaczenia na szlaku... ja będę tam z moją córką, a TY ???"

Mieczysław SMOLICKI - starszy ratownik Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego od 1999 roku, uprawnienia w zakresie ratownictwa ścianowego, jaskiniowego, lawinowego oraz w wodach szybko płynących. W dorobku: lodowce w Norwegii (1999), Mont Blanc (2000), Elbrus (2003), cztery obozy wysokościowe w Tatrach słowackich (2008-2011), udział w zawodach skialpinistycznych (2000-2005).

GŁÓWNI PATRONI MEDIALNI

    
   pr logo   

GŁÓWNI PARTNERZY

  fundacja zawady   backpackers   pza

            pkol

AMBASADORZY PROJEKTU